O Grancie pisałem jakiś czas temu w innym poście. Klub pomarańcza jest świeżo otwarta dyskoteka w Bielsku-Białej. Ma swoją stronę internetową (http://www.klubpomarancza.pl) i tam znajdziemy więcej informacji o tym klubie. Od jakiegoś czasu coraz częściej mnie można było spotkać właśnie w klubie Pomarańcza, częściej niż w klubie Grant. Może to było bardziej z przypadku, chociaż przydało mi się spróbować czegoś nowego.
Raz udało mi się być na „piana party” w tym klubie, było ciekawie...chociaż osobiście nie lubię się bawić tam, gdzie jest mokro i wszystko się klei. Może więcej procentów we krwi by zmieniło mój pogląd, ale będąc tam na „trzeźwo” stwierdziłem, że lepiej się bawię jak jest „normalna” impreza.
Tytuł podpowiada że chcę porównać dwie, stosunkowo blisko siebie leżące dyskoteki. Taki mam zamiar. Co dobrego spotkałem w Klubie Pomarańcza? Na pierwszy rzut oka pomarańcza wydaje się być większa od Granta, ale jak dłużej pobyłem w środku klubu to dzisiaj nie jestem pewien czy aby na pewno Klub Pomarańcza ma większą salę niż Klub Grant. Mylące jest to że sufit w pomarańczy jest bardzo wysoko, wtedy wydaje się że pomieszczenie jest duże o może pomieścić ogromną ilość osób. Pomarańcza, podobnie jak Grant, ma też „balkony” wokół sali. Tylko co ja byłem tam, w tej bielskiej dyskotece, co wejście na górę było zamknięte! Dowiedziałem się nawet że na czas imprezy nigdy to miejsce nie jest otwierane (Why?). Loże, które rozciągają się wzdłuż sali...hmm...jest o czym narzekać (niestety). Po pierwsze korytarz (między barierkami a lożami) jest moim zdaniem za wąskie. Ludzie muszą się wręcz przeciskać między sobą, żeby przejść. Ktoś powie: w Grancie jest tak samo. Może i jest, ale...loże są zdecydowanie większe. Kiedy w pomarańczy w jednej takiej można pomieścić może 5 osób, to w Grancie do loży wejdzie o wiele więcej. Poza tym bardzo dobrym pomysłem są te rynienki wzdłuż barierek na górze, gdzie możma położyć sobie swój napój (mowa oczywiście o Grancie). Dużym atutem, przemawiającym za Pomarańczą jest klimatyzacja! Całą imprezę na sali panuje odpowiednia temperatura, jest w miarę chłodno (jeżeli chodzi o lato). Grant niestety klimatyzacją nie może się pochwalić. W lecie jak jest ciepło to już na wstępie do klubu robi się gorąco. A później to tylko pot z czoła leci. Niestety, od kiedy ten klub istnieje to wciąż właściciel nie pomyślał o zainstalowaniu klimatyzacji na sali. Gdyby to zrobił to do Jankowic bawić się co tydzień na pewno przyjeżdżałoby o wiele więcej ludzi niż teraz. Choć i teraz jest dużo, a czasami nawet za dużo :) Rozumiem, gdyby pieniędzy na to nie było, ale zauważyłem, że ostatnio w Grancie pojawiły się cztery nowe duże telewizory plazmowe oraz sterowana kolorowa kamera (wiem, że takie kamery nie są tanie). Może zamiast tego Grant mógł zainwestować w klimatyzację! Ahh..niby są wentylatory na sufitach i dość mocna dmuchawa przy barze (oh, jaka ulga ja się pod nią wejdzie :D), ale czy to coś daje? Nic!
Wracając do pomarańczy wspomnę o „jakości” muzyki, jaką tam grają. Porównując do tego jak sobie radzi Michał Lazar w Grancie to w mojej ocenie jest gorsza. W okolicy nadal nikt nie przebija umiejętności DJ-skich rezydenta Klubu Grant.
Jeżeli miałbym wyszukać jakiś plus pomarańczy to na pewno wymieniłbym, że ochroniarze są ubrani w garnitury – bardzo profesjonalnie to wygląda.
Pokaż więcej z kategorii: Club Grant
Tagi: klub grant pomarancza gdzie lepiej dystkoteka
Brak komentarzy dla tego wpisu
© Patryk Matlak 2007-2010
Hosted by Wizja.net
Odwiedź również: www.matlak.net.pl
| grantowki.wordpress.com
Słowa kluczowe: strony internetowe oświęcim, serwisy www kęty, webmaster powiat oświęcimski